Pierniczki to u mnie obowiązkowy element dekoracyjny choinki. Powinno się je upiec co najmniej 2 tygodnie przed świętami, ale pieczone na ostatnią chwilę też smakują cudownie. Polukrowane i powieszone na choince, zmiękną za jakiś czas, a przynajmniej podczas świąt nie znikną z choinki :)Do cukru pudru wciskamy tyle soku z cytryny, aby utworzyła się delikatna masa. Jeśli lukier jest za rzadki, dodajemy więcej cukru pudru, jeśli za gęsty – soku z cytryny.
Lukier:
• 4 łyżki cukru pudru
• 1 łyżka soku z cytryny
Do cukru pudru wciskamy tyle soku z cytryny aby utworzyła się delikatna masa. Jeśli lukier jest za rzadki dodajemy więcej cukru pudru, jeśli za gęsta soku z cytryny.
Masło, miód i cukier lekko podgrzać. Gdy składniki będą jednolite i płynne, odstawić do lekkiego przestudzenia.
Do wystudzonej masy dodać jajko, rozpuszczoną w łyżce wody sodę, korzenie oraz przesianą mąkę. Całość wyrobić najlepiej mikserem na jednolite i gładkie ciasto (ok. 10 minut).
Przygotowane ciasto lekko schłodzić, wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę, rozwałkować niezbyt cienko i wyciąć dowolne kształty. Następnie przełożyć je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i zrobić dziurki do powieszenia na choinkę (np. patyczkiem lub rurką do picia).
Piec w temperaturze 180°C przez około 10–15 minut, aż ciasto się zarumieni. Studzić na płaskiej powierzchni, ponieważ pierniczki na początku będą bardzo miękkie i mogą się odkształcić.
Pierniczki podczas pieczenia znacznie urosną, dlatego nie należy układać ich zbyt blisko siebie.
Polukrować i posypać kolorową posypką lub ozdobić według uznania.
Pozdrawiam!
Świetny pomysł! ;-)
OdpowiedzUsuń