Ostatnio sięgnęłam do starej książki kucharskiej po przepis na klasyczny sernik. Wyszedł wyśmienity (przepis na ten sernik już niebawem na blogu). Ale nie o nim tutaj mowa. Dziś chcę Wam opowiedzieć o unowocześnionej wersji tego sernika. Tak przynajmniej mi się wydaje, bo dodałam do niego kwaśnej śmietany. Co prawda chodzą głosy że kwaśną śmietanę do sernika dawały nawet nasze babcie, niestety nie mam jak tego zweryfikować ponieważ nie dane mi było poznać moje babcie ale być może Wy macie jakieś informacje na ten temat? Czy w Waszych rodzinnych przepisach znajdują się serniki z takim dodatkiem? Bardzo mnie to ciekawi, bo ten dodatek nadaje sernikowi fantastyczną kremową a za razem zbita konsystencję. Nie za mokry, nie za suchy, nie za zbity ale i nie pianka. Sernik wprost cudowny. Dodałam do niego płatki migdałowe i pominęłam dodawanie spodu bo i tak jest wyśmienity. Polecam na weekend do kawy albo herbaty. Zwłaszcza że pogoda nie zachęca do spacerów.
